Obserwatorzy

wtorek, 3 kwietnia 2018

Krosno-nowa miłość

witam wszystkich cieplutko , bo to już wiosna.
Krosno do robienia bransoletek odkryłam późno czego bardzo żałuję.
Widzę w nim duży potencjał i konkurencję dla ściegu peyote, do którego nie bardzo mogę się przekonać, choć się nie poddaję.
Zaczęłam od wzoru burberry z drobnych koralików 11/o Toho. Straszna dłubanina, ale efekt bardzo mnie satysfakcjonuje.



pozdrawiam wszystkich


środa, 28 marca 2018

Wszystkiego po trochu

Witam Was serdecznie,

nie ma mnie tu za często. Tempo, w którym obecnie żyję nie pozwala mi na systematyczność w umieszczaniu postów. Nie znaczy, że nic nie robię. To raczej brak czasu na zrobienie porządnych zdjęć i wrzucenie ich  na bloga.

To z zaległości, zrobionych jeszcze w styczniu na zamówienia grudniowe.









Niestety natłok zamówień nie pozwolił mi na zrobienie ozdób wielkanocnych. :-(

Ograniczyłam się jedynie do wysiania owsa, mam nadzieję, że zdąży wyrosnąć.
Wszystkiego najlepszego, zdrowych i rodzinnych Świąt Wielkanocnych.
Jajko jest sprzed paru lat ;-)

poniedziałek, 25 września 2017

Tym razem sweter

Pomysłu dostarczyła młodsza córka. Od lutego go miałam na drutach. Międzyczasie robiłam inne rzeczy głównie biżuterię. Motywacją do skończenia był zakaz (wydany przez przyszłą właścicielkę swetra ;-) )  robienie czegokolwiek innego na drutach. A ja tak bardzo chciałam sobie zrobić sweter. ;-)



Nie zabrakło również nowych bransoletek. Dla kibiców Legii

Oraz klasyka już robiona przeze mnie, w dwóch rozmiarach. 

Pozdrawiam cieplutko 




środa, 20 września 2017

Sutasz cd

Cały czas u mnie na stole koraliki na bransoletki i sznurki na sutasz.
Ostatnio powstały dwie pary kolczyków. Pierwsze moje zamówienie sutaszowe. Podobna  kolorystyka by klientka mogła wybrać.

Oraz wisior (kolejny) dla mnie.

Jeszcze mnóstwo pomysłów, ale czasu jak to zwykle bywa brakuje .... pozdrawiam cieplutko do następnego razu 

czwartek, 10 sierpnia 2017

Kolczyki i bransoletka

Gorąco, nikt się tego nie spodziewał po dzisiejszej porannej burzy.
Ja jednak siedzę i dłubię swoje wytworki.
Skończyłam kolczyki szutasz. Na razie bigle są stalowe, ale wymienię na srebrne i z takimi będę robić. Ja osobiście nie mam uczulenia na metalowe elementy, ale wiem, że sporo dziewczyn ma takie problemy.


Bransoletkę, drugi w swoim życiu ukośnik, zaprojektowałam sama w specjalnym programie. Nie jest doskonała , ale jestem zadowolona.
pozdrawiam cieplutko


sobota, 29 lipca 2017

Wisiory i kolczyki

Szutasz mnie pochłonął... Tydzień mieliśmy awarię prądu, brak jednej fazy skutkowało ciemnościami w mojej pracowni. W czwartek udało się usunąć uszkodzenie i się zaczęło  siedzenie po nocach i dłubanie. Skończyłam parę wisiorów (czekam jeszcze na krawatki).


Zaczęłam kolejny wisior i kolczyki.....


i skończyłam. Kolczyki czekają na zapięcia..


Widzę postępy, ale jeszcze długa droga przede mną . Pozdrawiam cieplutko 

wtorek, 20 czerwca 2017

Zdecydowanie biżuteria .....

.... u mnie króluje. Kolejny wisior szutasz skończony.


I oczywiście bransoletki. Czerwono- złota na zamówienie,


 błękitno-niebieska bo spodobały mi się kolory w połączeniu ze srebrno-białym oplotem,

niebiesko-zielono-brązowa pasująca do nowej bluzki;-)




Nie tak dawno wyszperałam na strychu u mamy starą PRL-owską wazę. Od razu wiedziałam co z nią zrobię. Występuje u mnie jako osłonka doniczki na tarasie.
Mam jeszcze dwa czajniki emaliowane do obsadzenia, ale to w następnych postach. Pozdrawiam cieplutko