Obserwatorzy

niedziela, 24 listopada 2013

Jak powstaje bombka patchworkowa.

Pisałam już w poprzednim poście, że pierwszą moją bombkę patchworkową robiłam metodą "na wcisk" podobnie jak Marwion, ale strasznie mnie przy tym bolały łapki. Koleżanka zadała mi w piątek pytanie, czy właśnie tak robię te moje kulki. Otóż ja wymyśliłam sposób "na szpilki"
Na wstępie zrobiłam szablon i powycinałam kolorowe listki. Później upinam je szpilkami na  kuli styropianowej.


 Materiału dostarczyła mi przyjaciółka, która pracuje w zakładzie odzieżowym. Tkaniny są lekko rozciągliwe, co ułatwia pracę i pozwala lepiej dopasować listki.

Największym moim sprzymierzeńcem jest pistolet do klejenia na gorąco. Naprawdę nie wiem jak dałbym sobie radę bez niego. Przyklejanie trwa sekundy. Wadą jest, że od razu trzeba kleić tam gdzie powinno, bo oderwanie tasiemki z reguły psuje całość.


Na zdjęciu widać jak brzydkie upięcie listków zakrywa taśma pasmanteryjna.

Dzisiaj powstało parę nowych wzorów.
 


I jestem na półmetku w realizacji zamówienia. Zostało mi jeszcze ok. 50szt.
Ale idzie mi coraz sprawniej.  Pozdrawiam cieplutko wszystkich zaglądających.




10 komentarzy:

  1. Ale cudne : )
    Miłej niedzieli

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo efektowne bombki :) i wykonanie wydaje się nie takie trudne, choć nie wiedziałabym jak sobie wymierzyć taki jeden "listek" :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Bombki cały czas podziwiam i ich ilość oczywiście!

    OdpowiedzUsuń
  4. o masz, sliczne te bombki ;-)coraz mniej, szybko skończysz ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bombki wychodzą prześliczne i trudno dziwić się tak dużemu zamówieniu - jeszcze troszkę przed Tobą wycinania tych listków:)
    Fajnie usprawniłaś sobie pracę tymi szpileczkami:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dobrze że dzielisz się nie tylko tym co robisz ale również jak to robisz. nie każdy zdaje sobie sprawę, że czasami tak drobne usprawnienie przynosi tak znaczne oszczędności czasu.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wychodzą śliczne.pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. 50 sztuk to już produkcja masowa... hihi
    bardzo ładne, kolorowe bombeczki
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  9. Nieco spóźnione 100 lat dla solenizantki śpiewam. Bombki śliczne i kursik bardzo przejrzysty.

    OdpowiedzUsuń
  10. No śliczne, takie eleganckie.

    OdpowiedzUsuń